Byłam pewna, że wracając z działki do miasta będę się nudzić. Na szczęście miasto takie jak Łódź, nie pozwala nic nie robić ;D. Wczoraj wspaniałe zakupy w Manufakturze (wielka radość z otwarcia Stradivarius'a),dziś cudowna herbaciarnia (herbata 'wiśnie w rumie' i szarlotka z dżemem :3 ) i oglądanie Harrego Pottera popijając kawę z połową tabliczki białej czekolady <3 . Niestety, tyłek rośnie ;D
Zdjęcia, które wczoraj wygrzebałam z zakupów w Gal, z Emsem
Jutro sesja z Kamą , a we wtorek zakupy w Warszawie ;D